Hiszpania, której nie znacie: więcej niż słońce, plaże i urokliwe uliczki.

0


Hiszpania kojarzy się przede wszystkim ze złotymi plażami, słoneczną pogodą,
flamenco czy corridami. Za fasadą turystycznych kurortów kryje się jednak
bogata, zróżnicowana i żywa kultura. Zapraszamy do zapoznania się z mniej i
bardziej znanymi tradycjami, a także z ciekawostkami, o których nie przeczytacie
w przewodnikach.
Festiwal walki pomidorów- La Tomatina
La Tomatina odbywa się co roku miasteczku Buńol, niedaleko Walencji. Bilety na
to wydarzenie wyprzedawane są w ciągu kilku minut. Jedna z teorii dotyczących
powstania tradycji mówi, że wszystko miało poczatek podczas parady gigantów i
wielkich głów- tradycyjnej hiszpańskiej fiesty, w której uczestniczą ogromne
lalki. Młodzież, chcąca dostać się do grona uczestników, zaczęła wywoływać
zamieszki. W pobliżu znajdował się stragan z warzywami, a pomidory szybko
stały się „bronią” nastolatków. W latach 50. XX wieku władze lokalne
początkowo zakazały na orgnizaownie tego wydarzenia, ze względu na
marnowanie żywności i związane z tym zamieszki. Jednak mieszkańcy Bunol,
którzy pokochali tę niecodzienną tradycje, protestowali i domagali się jej
przywrócenia. W 1957 roku, po symbolicznym „pogrzebie pomidora”, władze
ponownie zezwolły na organizowanie festiwalu, ale pod ustalonymi warunkami.

Sobrino de Botin- najstarsza działająca restauracj na świecie
Lokal założony w 1725 roku w Madrycie przez francuza Casa Botini oraz jego
żonę, znalazł się w Księdze Rekordów Guinnessa jako najdłużej działająca
restaurcja na świecie i w historii. To nie koniec zaszczytów, jakie spotkały to
miejsce. Madrycka restauracja znalazła się również w rankingu Magazynu
Forbes, zajmując 3 miejsce na liście najlepszych klasycznych restauracji na
świecie. Klienci mogą tu skosztować tradycyjnej kuchni hiszpańskiej, a
najbardziej wyróżnionymi daniami zostały: pieczone prosięcia oraz jagnięcina po
kastylijsku.

Kultowe lizaki Chupa Chups pochodzą z Hiszpaniii
Jedzenie słodyczy przez dzieci często stanowiło utrapienie dla rodziców, ze
względu na meble i ubrania pobrudzone czekoladą. Na pomysł
zrewolucjonizowania rynku słodyczy wpadł Hiszpan Eric Bernat, który
postanowił stworzyć więc coś, co mogłoby przypominać „jedzenie słodyczy
widelcem”. Mężczyzna jako pierwszy wymyślił cukierek na patyku, czyli znane
nam teraz powrzechnie lizaki. Pierwotnie marke powstałą w 1958 roku
nazywano Gol, ze względu na kształt lizaka przypominający piłkę. Nazwa nie
spotkała się jednak z pozytywnym odbiorem, dlatego zmieniono ją na Chupa
Chups, co w dosłownym tłumaczeniu oznacza „liż Czupsa”.

Katedra Sagrada Familia w Barcelonie budowana jest już od 142 lat.
Budowę tej imponującej świątyni rozpoczęto w 1882 roku, a koniec prac
zaplanowano na rok 2026. O nowej dacie ukończenia budowy katedry
poinformował prezes organizacji odpowiedzialnej za prowadzenie prac Esteve
Camps. Centralna wierza poświęcona Jezusowi Chrystusowi ma mierzyć 172,5
metrów wysokości i uczynić Sagradę Familię najwyższym kościołem świata oraz
najwyższym budynkiem Barcelony.

Budzący liczne kontrowersje festiwal El Colacho
Początki El Colacho sięgają XVII wieku, a dokładniej 1620 roku. Nietypowe
obrządki, organizowane w Boże Ciało w mieście Burgos miały wówczas uchronić
nowo narodzone dzieci przed diabelskimi czarami i urokami. Stąd właśnie
pochodzi potoczna nazwa imprezy, czyli „diabelski skok”. Najważniejszym
elementem uroczystości są skoki nad leżącymi na ulicy dziećmi, wykonywane
przez mężczyzn w żółto-czerwonych strojach, które mają na celu oczyszczenie
dziecka z grzechu pierworodnego. Wydarzenie ma to wielu przeciwków. Kilka lat
temu interweniował nawet papież Benedykt XVI. Papież apelował hiszpańskich
księży o odcięcie się od tego wydarzenia, ponieważ nie ma ona nic wspólnego z
chrześcijańskim Chrztem i nauką Kościoła. Mimo licznych kontrowersji i
sprzeciwu kościoła, festiwal wciąż cieszy się dużym zainteresowaniem. Chętnie
uczestniczą w nim nie tylko rodzice niemowlaków, ale także turyści, dla których
impreza jest ciekawym fedoświadczeniem i wzbogacającą zwiedzanie Hiszpanii
atrakcją.

Sylwester: tradycja 12 winogron
Hiszpańska tradycja mówi o tym, że aby Nowy Rok był pełen szczescia i
pomyślności, trzeba zjeść 12 winogron, jedno po drugim, w takt dzwonów, które
ogłaszają północ 31 grudnia. Najbardziej znana teoria wyjaśniająca pochodzenie
tego zwyczaju ma poczatek w 1909 roku w Alicante. Był to rok o rekordowych
zbiorach winogron. Aby zużyć nadwyżkę, została zorganizowana wielka akcja
promocyjna w postaci sprzedaży opakowań zawierających 12 winogron do
zjedzenia w ostatni dzień starego roku. Pojawiły się twierdzenia, że wykonanie
tego zadania przyniesie pomyślność i szczęście w nadchodzących miesiącach.
Tradycja ta przyjęła się i jest kultywowana do dziś!

About The Author

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *