Inspirujące Polki – Zoja Skubis i Wanda Rutkiewicz 

0

himalaje.p;

We wrześniu Zoja Skubis jako najmłodsza Polka zdobyła szczyt Manaslu, czyli ósmy najwyższy szczyt na świecie. To ogromne osiągnięcie dla Zoji, szczególnie że ma dopiero 19 lat. 

„UDAŁO SIĘ! Wczoraj o 05:09 stanęłam na szczycie Manaslu, ósmej, najwyższej góry świata. Za mną cały rok przygotowań, 3 tygodnie siedzenia w BC i 4 dniowy atak szczytowy. Bardzo, bardzo bardzo dziękuję wszystkim osobom, które dołożyły cegiełkę do tego sukcesu!” – takie słowa skierowała Zoja do swoich obserwujących na Instagramie po wejściu na szczyt.

To niezwykle pocieszające, że w tak zagmatwanym i brutalnym internetowym świecie, znajduje się także miejsce dla młodych, ambitnych i inspirujących twórców. Zoja na swoim koncie, oprócz zdobycia Manaslu, ma także półmaraton na kole podbiegunowym! Pasją do sportu i podróży zaraża swoich fanów. Zoja Skubis jest Polką, o której powinno być głośno. Jej ostatnie dokonanie może motywować do zgłębiania tematu szczytu Manaslu czy innych wielkich himalaistów.

Szczyt Manaslu po raz pierwszy został zdobyty w 1956 roku, a zimą w 1984 roku – to zaledwie 40 lat temu! Pierwsze kobiece zdobycie szczytu stało się ważnym momentem w historii góry. Pisze o tym Sylwia Dec-Pustelnik w artykule “Kobieta na dachu świata, czyli kilka słów o historii oraz wizerunku medialnym Wandy Rutkiewicz”: ”Pierwsze w pełni kobiece wejście (w zespole kobiecym, co wymaga podkreślenia) miało miejsce w 1974 roku, gdy trzyosobowy zespół Japonek dotarł do wierzchołka Manaslu (8156 m), ósmego co do wysokości szczytu świata”.

Tytułowa postać z zacytowanego artykułu – Wanda Rutkiewicz- zasługuje na niezwykłe uznanie. To jedna z ważniejszych Polek, która może stać się inspiracją dla wielu młodych ludzi. Jest ona istotna do tego stopnia, że wiele drużyn harcerskich wybrało ją na patronkę swojej jednostki, np.: 39 Gdyńska Drużyna Harcerek “Konstelacja” im. Wandy Rutkiewicz.

Przyboczna ze wspomnianej drużyny, Julia Wieczorek, podzieliła się się swoimi przemyśleniami na temat postaci Wandy Rutkiewicz: “Za co podziwiam Wandę Rutkiewicz? Myślę, że oprócz oczywistych aspektów jej charakteru, jakimi były upór czy niesamowita siła psychiczna, ogromnie imponuje mi przede wszystkim za to, że jako kobieta (co warte podkreślenia), stawiała nieustannie czoło wszystkim napotykającym ją przeszkodom i sprytnie sobie z nimi radziła. Podczas początków swojej alpinistycznej kariery niejednokrotnie słyszała, że nie jest wystarczająco dobra, ponieważ nie jest mężczyzną.  Nadludzkim wysiłkiem jaki wkładała w każdą ze swoich wypraw skutecznie udowadniała, że twierdzące tak osoby się mylą. Problemy Wandy nie kończyły się jednak wyłącznie na gorszym postrzeganiu jej przez pryzmat płci. W sporcie (trybie życia) w który się angażowała, nieunikniona była między innymi potrzeba zdobywania niezbędnego sprzętu. W Polsce w latach 70 nie była to taka prosta sprawa. Czego więc nie udało się kupić – starała się załatwić po znajomości, bądź zrobić (np. szycie puchowych śpiworów w jej mieszkaniu wraz z innymi himalaistami). Kłopoty “na dole” były jednak „niczym” w porównaniu z tymi które dotykały jej gdy wychodziła w góry. Jej upór (można by rzec że niejednokrotnie lekkomyślny) dostrzec można było np.: gdy wspinała się o kulach do obozu pod K2 po niewyleczonej kontuzji złamania kości udowej. Jest to więc tym bardziej dowód na to jak inspirującą była kobietą i bycie w drużynie która nosi jej imię jest ogromnym zaszczytem.  Góry pozbawiły ją ostatecznie życia, jednak: „Najbardziej drażni ludzi to, że ryzykujemy życie dla czegoś, co wydaje się kompletnie bezużyteczne, nikomu niepotrzebne. Ale może to jest potrzebne tym, którzy to robią! Może oni po prostu potrzebują tego, żeby żyć”. 

About The Author

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *